Czy to, co myślę jest dla mnie dobre? Metody pracy z myślami w sytuacjach trudnych.

 

"Ludziedokładnie tak szczęśliwi jak myślą, że są."
 Abraham Lincoln

W pracy z pacjentami, u których zdiagnozowano nowotwór, spotykam się z różnymi reakcjami. Są one zależne od tego jak osoba postrzega sytuację. Interpretacja wynika z wewnętrznego systemu przekonań, dotyczących świata i siebie samego w określonej sytuacji. Odczuwanie zagrożenia, jakie wiąże się z diagnozą, może wiązać się z określonymi postawami (wg. Morey S., Green S.):

- postawy nastawionej na wyzwanie,
- postawy nastawionej na zagrożenie,
- postawy nastawionej na szkodę, defekt,
- postawy nastawionej na zaprzeczenie, odmowę uznania diagnozy za fakt.

Nadawanie znaczenia sytuacji, ma istotny wpływ na radzenie sobie z nią. Istotną funkcję w radzeniu sobie z dezadaptacyjymi postawami wobec problemu, spełnia praca z myślami. Różne sytuacje wiążą się z pojawianiem określonych myśli. Doświadczenia gromadzone w toku życia, powodują wykształcenie się określonych przekonań, co do świata (np. bezpieczny, zagrażający, ludzie są ok, nie ok, itp.). Tego, jakim się jest (dobry, zły, silny, słaby, atrakcyjny, nieatrakcyjny, itp.). W związku z tym określone wydarzenia, informacje powodują pojawianie się określonych myśli. Mogą one być sprzyjające naszemu funkcjonowaniu lub też nie. Jeśli interpretujemy wydarzenie w określony sposób np. negatywnie, pojawiają się określone emocje np. smutek lub złość. Kiedy pomyślę np., że jestem silną kobietą, która poradzi sobie w danej sytuacji poczuję się lepiej (zadowolenie, nadzieja, spokój), niż jeśli pomyślę, że np. jestem słaba i sobie nie poradzę (smutek, złość, zrezygnowanie). Odczuwanie negatywnych emocji może wiązać się z zachowaniem. Kiedy jesteśmy smutni, odczuwamy nieprzyjemne emocje mamy np. mniejszą ochotę na radzenie sobie z trudnością, płaczemy.
Takie myśli nie tylko powodują nieprzyjemne odczucia i utrudniają funkcjonowanie, ale również mogą prowadzić do stanów lękowych, depresyjnych.
Istnieje wiele sposobów w radzeniu sobie z dysfuncjonalymi myślami.  Chciałabym przedstawić jedną z nich.

Jaka myśl się pojawiła ?
Podstawowe działanie związane z tą metodą to zidentyfikowanie myśli, która powoduje określone emocje. Co mogłem/ mogłam pomyśleć w tej sytuacji, (np. to straszne, nie poradzę sobie)? Co to we mnie spowodowało (np. emocje- smutek, złość, strach)? Co zrobiłam/zrobiłem w związku z tym (np. położyłam/położyłem się do łóżka)?
Czy to jest dla mnie dobre? Czy chcę coś z tym zrobić?

Określenie prawdziwości myśli
Drugi krok to odpowiedzenie sobie na pytanie- „Czy ta myśl jest rzeczywiście prawdziwa?”. Poszukaj dowodów potwierdzające tę myśl. A może znajdziesz fakty przeczące tej myśli? Choćby najmniejsze? Aby wykonać ten krok warto wesprzeć się o:
-wczesne doświadczenia,
-wiedza i obserwacje dotyczące innych ludzi,
-pewne źródła informacji (specjaliści, literatura, itp.),
-zasady logiki. (wg. Morey S., Green S.)

Czy  mogę spojrzeć na tę sytuację  inaczej?
Trzecim krokiem to szukanie alternatywnych interpretacji sytuacji. Może mogę inaczej spojrzeć na tę sytuację? Jak mogę spojrzeć na tę sytuację, aby poczuć się lepiej, aby zrobić coś, co może mi pomóc? Nawet, jeśli negatywne myśli są zgodne prawdą, mogą być niepotrzebne. Wtedy można inaczej odnieść się do sytuacji.

Czy jestem winna/winny?
Kolejny krok wiąże się z określeniem przyczyny sytuacji. Czasem jest tak, że to siebie postrzegamy, jako główną przyczynę trudności. Wiąże się to z silnym poczuciem winy. Utrudnia ono satysfakcjonujące funkcjonowanie. Odpowiedz sobie na pytanie-co jeszcze może być przyczyną tego stanu? Czy to na pewno prawda, że tylko Ty za niego odpowiadasz?
Co możesz z tym zrobić?

Czego się naprawdę boję?
Kolejnym krokiem jest dekastrofizacja interpretacji. Negatywna interpretacja sytuacji może wiązać się z nieprzyjemnymi wizjami dotyczącymi teraźniejszości i przyszłości. Uświadomienie sobie tego, czego się naprawdę boję, pomoże zweryfikować przyczynę strachu. Pomoże również określić prawdopodobieństwo najgorszego scenariusza. Czy to na pewno prawda, że stanie się coś strasznego? Może istnieje możliwość (choćby najmniejsza) wystąpienia innego scenariusza?

Czy istnieje (choćby najmniejszy) element pozytywny tej sytuacji?
Ostatni element pracy nad myślami to określenie zalet i wad sytuacji. Czy na pewno ta sytuacja wiąże się z negatywnymi konsekwencjami? Czy jest coś dobrego w tej sytuacji?

Myśli człowieka mają istotny wpływ na jego funkcjonowanie. W toku życia każdy wyrabia sobie bardziej lub mniej adaptacyjne sposoby interpretacji siebie i otoczenia. Przydatną umiejętnością, szczególnie w trudnych sytuacjach, jest ich dostrzeganie i świadome zmienianie. Nie jest to łatwy proces. Wymaga częstych, stałych ćwiczeń i dużej motywacji.
Z czasem może zmienić się z zdrowy nawyk, ułatwiający radzenie sobie w różnych sytuacjach.

 

Bibliografia:

Stirling Moorey, Steven Greer-
„Terapia poznawczo – behawioralna osób z chorobą nowotworową”
Robert L. Leachy-„Techniki terapii poznawczej. Podręcznik praktyka”
A. Wells- „Terapia poznawcza zaburzeń lękowych”.

Beata Roman-psycholog, psychoterapeuta poznawczo-behawioralny

Dodaj komentarz